• Wpisów:74
  • Średnio co: 33 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 14:30
  • Licznik odwiedzin:24 914 / 2475 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jak Ty to kurwa robisz? Siedzisz w mojej głowię i nie mogę się Ciebie pozbyć... To jest tak jakbyś był między każdym uderzeniem mojego serca: najpierw jest boom,potem jesteś Ty,potem znów boom i Ty,i tak ponownie... Jesteś moim uzależnieniem,teraz wiem co to znaczy szczęście. Moje szczęście zamyka się w Twojej osobie,jesteś jego definicją .
 

 
Jestem teraz w brzuszku mojej mamy. Jest ciepło i przytulnie. Bardzo się cieszę , że mogę żyć i nie mogę się doczekać kiedy zobaczę moją piękną mamusie i kochającego tatusia. Tak bardzo się cieszę, ze dostałem dar życia od boga.Naprawdę tak bardzo nie mogę się doczekać kiedy zobaczę moja mamusie w której odbija się cały mój świat.To będzie wielkie wydarzenie. Tak bardzo chce porozmawiać z tatusiem. Chcę ich zobaczyć, dotknąć, poczuć ich dobro i miłość. Nie mogę się doczekać, kiedy dowiedzą się ,że istnieje. Czuje , ze bardzo mnie kochają. Minął miesiąc. Moja mamusia poszła do jakiegoś pana. Ginerolog? Ginekolog? Jakoś tak się nazywa ,tylko tyle usłyszałem od mamusi. Minęła godzina od wejścia mamy do tego gine..coś tam. Ale co to.. czemu mamusia płacze? Ona chyba zasłabła..Czemu? Nie cieszy się , że już niedługo będziemy razem? Będziemy chodzić nad rzekę , biegać po łące i wspinać się po górach? A może płacze ze szczęścia? Tak płacze ze szczęścia! Cieszy się że niedługo będę jej całym światem! Już jestem ! Kocham cie mamusiu. Jesteśmy w domu. Dalej płaczesz ale wiem , że się cieszysz w głębi serduszka. O! Pukanie do drzwi! To na pewno tatuś! Teraz dowie się o mnie! Huraaa! Nie mogę się doczekać! Kocham ich!ale... słyszę tylko jakieś krzyki..hmm dziwne? dość wyraźny ale i stanowczy głos, coś w stylu : Co? W ciąży?? Jak mogłaś być tak nieodpowiedzialna! To nas zniszczy! Zaczynamy studia ! chcesz zniszczyć nas!? Masz się pozbyć tego problemu!! Inaczej KONIEC! &Ale co to znaczy? Jakiego problemu? O co tutaj chodzi? Mamusia się trzęsie. Ona chyba się nie cieszy. Właśnie dzwoni do przyjaciółki. Słyszę tylko coś o usunięciu problemu? I słyszę jak koleżanka mamusi mówi że jest bardzo nieodpowiedzialna ,że nigdy by się nie spodziewała po niej takiego czegoś, ze jak można zabić prawdziwa małą istotkę? Przyjaciółka nie poznaje mamy? Tylko tyle słyszałem i& O NIE! Chyba już wiem o co chodzi.. mamusia mnie nie chce! Tatuś mnie nie kocha! Oni chcą się mnie pozbyć!Ale jak to, co to znaczy usunąć problem? Mamusiu tak strasznie się boję.. W Twoim brzuszku jestem już prawie 2 miesiące i codziennie słyszę tylko wasze kłótnie. Tatuś jest bardzo zły a mamusia w kółko powtarza ze to ich wspólna sprawka, że nie pozbędzie się tego problemu, że chce mnie wychowywać i już podjęła decyzję. To chyba dobrze świadczy ,tak? Wiem , że mamusia mnie kocha a tatuś jest pewnie zmęczony i.. może ktoś go wkurzył. Ale na pewno się cieszy. Ała! Poczułem jakieś wstrząśnięcie! Mamusia upadła na podłogę a tatuś krzyczy jak nigdy! Dlaczego? O co chodzi? Tato powiedział że natychmiast ma się poddać mamusia jakiejś operacji inaczej to koniec. Teraz jest już cicho..Gdzieś natychmiast pojechaliśmy. tatuś nas zawiózł. Może nad rzeczkę, w góry?Wchodzi po jakichś schodach. Delikatnym głosem usłyszałem : pani Anno jest pani proszona do gabinetu. Hmmm jakiego gabinetu? Mam nadzieje , że to nic poważnego. Może mamusia już rodzi? Eee, chyba jeszcze za wcześnie. Nie mogę się doczekać przyjścia na świat. Moja mamusia jest na pewno taka piękna..ma taki łagodny przyjemny głos.Ten człowiek kazał sie mamie rozebrać i położyć na łóżku.Mam niepokojące myśli. Teraz widzę jakieś światło. Skąd ono się wzięło? Strasznie źle się czuje , kręci mi się w główce! O nie! Widzę kupę jakichś metalowych przedmiotów! Co to znaczy? Mamusiu strasznie się boje! Tak strasznie źle się czuje! To coś się zbliża! Ten potwór chce mnie złapać! Mamusiu nie pozwól mnie skrzywdzić! O nie! On właśnie odrywa mi rączkę. Nie mam już rączki. Mamusiu kocham cię. Nie pozwól mnie skrzywdzić ! Dlaczego mi to robisz? Może tatuś cie nie kocha? Ale proszę ja obiecuje że będę cie kochał. Mogę żyć w nędzy nie potrzeba mi jedzenia. Proszę tylko daj mi żyć! Pozwól mi żyć! Wiem , że mnie teraz nie słyszysz, ale boli mnie! On odrywa mi nóżki! Mamusiu nie rób tego!! Teraz jestem w niebie. Obawiałem się tego. Moje kawalątki ciała leżą na śmietnisku i czuję smak betonu. Nie to chciałem czuć. Chciałem czuć miłość i dobroć. Dlaczego mi to zrobiłaś? Nie rozumiem. Ale kocham cię. Kocham cię dalej pomimo tego , że nie powinnaś odbierać mi życia skoro mi je dałaś. Ale kocham cię a w twojej pamięci będę już na zawsze. Będę przychodził do ciebie w snach. Przykro mi , że podjęłaś taką decyzję ale &Kocham cię i zawsze będe cie kochał mamo. ♥

Jejku,popłakałam się,a wy?
 

 
Jesteś dla mnie jak narkotyk,a jak każdy narkotyk niesiesz za sobą konsekwencje... Tylko Ty jesteś tą odmianą narkotyku która nie niszczy,lecz ulecza... Jesteś dla mnie herą która utrzymuję mnie przy życiu,za co Ci cholernie dziękuję ♥
 

 
I mówisz,że życie jest zakurwiście trudne,na każdym kroku czeka Cię kolejna przeszkoda której nie zdołasz pokonać. Opadasz z sił i twierdzisz,że czas sobie odpuścić,nie ma o co walczyć... Mała,stań w końcu na nogi i przestań się użalać nad swoim życiem... Nazbieraj sił i nawet kiedy życie daje Ci po mordzie nadstaw z honorem drugi policzek... Zapanuj nad swoim losem,to przez Twoje osobiste błędy życie staję się cholernie trudne...Pesymizm to u Ciebie wada wrodzona,zdobądź jej odwrotność... Zobaczysz,że życie jest piękne,wystarczy trochę wysiłku i wszystko staję się łatwe... Oczywiście możesz sobie odpuścić i powiedzieć ,że ' pierdolisz wszystko ' pogrąż się bardziej i zacznij być tą pierdoloną masochistką... Co zrobisz gdy nadejdą gorsze dni? Samobójstwo? Ekscytujące... Życie ma się zakończyć wraz z jego sensem. Chcesz być w centrum uwagi,to zwróć na siebie w inny sposób uwagę,tym nie zdobędziesz popularności. A te słowa weź dla siebie.
 

 
Rozśmiesza mnie kiedy mówisz,że mnie znasz. Prawda jest taka,że znasz mnie na tyle na ile Ci pozwolę... Skoro mnie znasz to dlaczego myślisz,że jestem słodką blondynką bez problemów z wyjątkiem co mam na siebie dziś założyć? No właśnie... Nie znasz mnie. Nie masz prawa mnie oceniać i udawać,że wiesz o mnie wszystko. Tak naprawdę nic o mnie nie wiesz... Wiesz jak wyglądam rano tuż po przebudzeniu?Ile łyżeczek cukru wsypuję do herbaty? Tak myślałam... Kolejnym razem gdy będziesz chciał decydować za mnie zastanów się czy ja tego chcę...
 

 
I choć nie jesteśmy już razem jeszcze długo będę odwracać głowę ,gdy ktoś wypowie Twoje imię. Jeszcze długo będę żyła z myślą,że jeszcze nas coś łączy... Wiem,że dla Ciebie była to tylko zabawa... Ale gdybyś przyszedł i mnie przeprosił,wiem że wybaczyłabym Ci wszystko. Tylko po to by znów dzielić szczęście z Tobą.
 

 
I chociaż irytowałeś mnie swoim zachowaniem,nie umiałam nie czuć do Ciebie więzi,więzi o którą tak walczyłam... A najsłodsze było to,gdy Ty wyciągałeś fajkę,a ja Ci zabraniałam jej zapalić stawiałeś się... Wtedy ja,udając obrażoną stanowczym krokiem odchodziłam... Ty,nawet gdy wiedziałeś,że to moje chwilowe fochy,podbiegałeś za mną,łapałeś mnie za rękę,zaglądałeś głęboko w oczy i mówiłeś ' Kochanie nie pozwolę żebyśmy pokłócili się o szluga,za bardzo mi na Tobie zależy żeby nałóg stawał nam na drodze... Zrobię dla Ciebie wszystko,wiesz o tym ' . Wtedy ja mocno Cię przytuliłam i złożyłam namiętny pocałunek na Twoich ustach. Wtedy nie obchodziło mnie już to czy palisz w moim towarzystwie,czy nie... Cieszyłam się,że jesteś ze mną,dając mi tak wielkie szczęście... ♥
 

 
I uwielbiam ten stan kiedy jesteś zazdrosny,wtedy naprawdę czuję,że Ci zależy... Ale kochanie to Ty jesteś dla mnie najważniejszy. I gdybym miała wybrać między Tobą a tysiącami innych chłopaków,bez zastanowienia wybrałabym Ciebie ♥
 

 
Tak bardzo chciałabym znów spojrzeć Ci w oczy i powiedzieć,że bardzo mi na Tobie zależy. Chcę znów myśleć o Tobie po nocach... Ale ty już masz własne życie... Życie z nią,a ja znów udaję,że jestem szczęśliwa z nim. Tak naprawdę próbuję zapomnieć o Tobie,ale cholera ! nie potrafię... za bardzo Cię kocham,ale mam już dość,nie będę już walczyć,straciłam Ciebie. Ale pamiętaj kochanie,jesteś dla mnie najważniejszy,chcę żebyś wiedział... To ważne